środa, 12 listopada 2008

Historia jednej przyjaźni..

"Pamiętam jakby to było wczoraj.. Przyszłam do Ciebie zapłakana.. Bo moi rodzice oskarżyli mnie, że zostawiłam odkręcony gaz.. Było mi przykro bo nie zaufali mi,
a Ty wzięłaś mnie w swoje ramiona..
I powiedziałaś: Ja Ci wierzę!
Och jak Ty mnie wtedy pocieszyłaś, byłaś blisko.. i ja byłam szczęśliwa!
Naprawdę!!
Bardzo!!
A później z tym basenem.. rodzice nie chcieli Cię puścić.. Ale puścili, bo moja siostra się nami zaopiekowała! Pamiętam całą noc nie spałam i się modliłam, aby nie padało.. ach a w te wakacje??
Te nasze tory.. wspólne trzymanie się za rękę.. Szłyśmy.. bardzo nieporadnie, ale się nie poddawałyśmy, bo miałyśmy siebie!!
I zawsze będziemy miały siebie.. I nie mów mi, że kochać nie potrafisz, ja wiem co masz w oczach!
Miłość!
Prawdziwą!
A teraz? Czekają nas Tychy, spotkanie z Piotrkiem. Czeka nas Twoja studniówka.. Proszę nie zmarnuj szansy.. Czekają nas święta!!
Czeka nas mnóstwo rzeczy.. Twoja matura.. Moje prawo jazdy.. Mamy strach.. ale nie możemy zapomnieć nigdy o tym, że każda się za drugą modli.. Oraz, że jest także Kasia!
Modlę się za Ciebie.. Bo Cię kocham.. Mamy jeszcze Jezusa.. On jest zawsze przy nas!
Pamiętaj Mała! Jestem! Czuwam! Kocham!"
Gusiek..

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

trudno coś dodać :* ^_^

Agusia :) pisze...

wiem :*

Anonimowy pisze...

przeczytałam aż 3 razy;)

Agusia :) pisze...

No popatrz:*